Pigwa - zapomniany owoc powraca do łask. Uprawa Champion i Portugal

Pigwa – zapomniany owoc powraca do łask. Uprawa Champion i Portugal

Pamiętam, jak dziadek każdej jesieni robił kompot z pigwy. Ten niesamowity zapach rozchodził się po całym domu – słodki, kwiatowy, z nutą skórki cytrynowej. Przez długie lata myślałem, że to tylko wspomnienie z dzieciństwa. Aż do momentu, gdy znalazłem stare drzewo pigwy na działce, którą kupiłem trzy lata temu.

To był moment objawienia. Pierwszy raz od dekad miałem w rękach prawdziwe pigwy – duże, żółte, pachnące jak perfumy. I wtedy zrozumiałem, dlaczego nasze babcie tak bardzo ceniły ten owoc. Dlaczego w każdym przedwojennym sadzie rosło przynajmniej jedno drzewo pigwy.

Dzisiaj pigwa wraca do łask. I słusznie! To jeden z najbardziej aromatycznych owoców, jakie możemy wyhodować w polskim klimacie. A przy tym zaskakująco łatwy w uprawie. Jeśli zastanawiacie się nad posadzeniem pigwy, szczególnie popularnych odmian Champion i Portugal, to ten artykuł jest dla was.

Dlaczego pigwa zniknęła z naszych ogrodów?

Pigwa przegrała z wygodą. W latach 60-tych i 70-tych ludzie pokochali jabłka – łatwe do jedzenia na surowo, dostępne w sklepach przez cały rok. Pigwy natomiast trzeba było przetworzyć. Nie da się ich jeść na surowo – są twarde jak kamień i cierpkie.

Ale to właśnie w tym tkwi ich urók! Pigwa to owoc do robienia domowych specjałów. Dżemów o niezwykłym aromacie, kompotów, które pachnią jak żaden inny owoc, galaretek w kolorze bursztynu.

Co się zmieniło?

Ludzie znowu zaczynają doceniać naturalne, domowe przetwory. Szukają smaków z dzieciństwa, unikalnych aromatów, których nie kupisz w sklepie. I tu pigwa jest absolutnym mistrzem.

Poza tym okazało się, że pigwa to owoc bardzo zdrowy. Pełen witaminy C, pektyn, antyoksydantów. W medycynie ludowej używano jej na problemy trawienne i przeziębienia.

Champion i Portugal – dwie gwiazdy wśród pigw

Jeśli myślicie o posadzeniu pigwy, to najprawdopodobniej będziecie wybierać między dwiema odmianami – Champion i Portugal. Obie są sprawdzone w polskich warunkach, ale mają swoje różnice.

Champion – dla niecierpliwych

Champion to odmiana dla ludzi, którzy chcą szybkich efektów. Drzewo zaczyna owocować już 3-4 lata po posadzeniu. Owoce są duże – potrafią ważyć nawet 500 gramów! Mają kształt jabłka, są żółte z delikatnym rumieniem.

Najlepsze w Championie to to, że owoce długo trzymają się na drzewie. Można je zbierać do końca października, a czasem nawet w listopadzie. A im dłużej wiszą, tym bardziej aromatyczne się robią.

Portugal – dla koneserów

Portugal to odmiana dla prawdziwych miłośników pigwy. Owoce ma mniejsze niż Champion, ale za to o wyjątkowo intensywnym aromacie. Mają kształt gruszki i charakterystyczny, mocny zapach cytrynowo-kwiatowy.

Ta odmiana dojrzewa wcześniej – już we wrześniu można zbierać pierwsze owoce. Bardzo dobrze sprawdza się w przetwórstwie – pigwa Portugal daje dżemy o wyjątkowo pięknym, bursztynowym kolorze.

Drzewo Portugal jest też bardziej kompaktowe, więc sprawdzi się w mniejszych ogrodach.

Którą wybrać?

Jeśli macie miejsce, posadźcie obie! Ale jeśli musicie wybierać:

  • Champion – gdy chcecie dużych owoców i szybkich efektów

  • Portugal – gdy ceniecie intensywny aromat i macie mniejszy ogród

Uprawa pigwy – prostsze niż myślicie

Pigwa ma opinię drzewa dla leniwych ogrodników. I to prawda! To jedno z najmniej wymagających drzew owocowych.

Gdzie i kiedy sadzić?

Pigwa lubi słońce, ale poradzi sobie też w lekkim cieniu. Najlepiej rośnie na glebach żyznych, przepuszczalnych, ale nie wybredna. Nawet na gliniastej glebie będzie rosła, choć wolniej.

Sadzę jesienią – od października do listopada. Drzewo ma wtedy czas na ukorzenia się przed zimą. Wiosenne sadzenie też jest możliwe, ale wtedy trzeba więcej podlewać latem.

Moja rada: Wykop dół dwa razy większy niż bryła korzeniowa i wymieszaj ziemię z kompostem. Pigwa to doceni.

Pielęgnacja – minimum wysiłku, maksimum efektów

Pierwsze 2-3 lata podlewam regularnie, szczególnie latem. Potem drzewo sobie radzi samo. Pigwa ma głęboki system korzeniowy i dobrze znosi susze.

Nawożenie? Wiosną sypię pod drzewo kompost i tyle. Można dodać obornik, ale to nie jest konieczne.

Cięcie? Minimum! Wycinam tylko suche, chore i zagęszczające gałęzie. Pigwa najlepiej owocuje na krótkopędach, więc drastyczne cięcie to błąd.

Choroby i szkodniki

Tu jest największy plus pigwy – praktycznie nic jej nie dolega! Czasem pojawi się mączniak, ale to rzadkość. Szkodniki też ją omijają.

Jedyny problem, z jakim się spotkałem, to parch jabłoniowy w wilgotne lata. Ale wystarczy jeden oprysk wczesną wiosną preparatem miedziowym i sprawa załatwiona.

Co robić z pigwą? Przepisy sprawdzone przez pokolenia

Mówmy szczerze – surowej pigwy nie zjesz. Jest twarda jak kamień i cierpka. Ale przetworzona to prawdziwy skarb!

Kompot – podstawa podstaw

Kompot z pigwy to klasyką. Owoce kroję na ćwiartki, usuwam gniazda nasienne, wrzucam do gara z wodą i cukrem. Gotuję na małym ogniu godzinę, może półtorej. Efekt? Złocisty nektar o niepowtarzalnym smaku.

Proporcje? Na kilogram pigwy daję 300-400 gramów cukru i litr wody. Można dodać cynamon albo goździki.

Dżem – bursztynowe złoto

Dżem z pigwy robi się sam. Pigwa ma tyle pektyny, że zagęszcza się bez dodatków. Kroję owoce, gotuję do miękkości, przecieram przez sito, dodaję cukier i gotuję aż zgęstnieje.

Ten dżem ma wyjątkowy, bursztynowy kolor i aromat, którego nie znajdziecie nigdzie indziej.

Pigwowiec – słodycz dla dorosłych

To moja specjalność! Ugotowaną pigwę przecieram, dodaję cukier i suszę na cienkich blaszkach. Po kilku dniach mam domowy pigwowiec – naturalną słodycz, która trzyma się miesięcami.

Gdzie kupić sadzonki? Sprawdzone źródła

Tu nie ma żartów – pigwa to inwestycja na lata, więc sadzonka musi być dobrej jakości. Radzę kupować w sprawdzonych szkółkach, które specjalizują się w starych odmianach owoców.

Ja swoje drzewa kupiłem w szkółce Sadowniczy.pl i jestem bardzo zadowolony. Sadzonki były zdrowe, dobrze ukorzeniore, a co najważniejsze – to były rzeczywiście te odmiany, które zamawiałem.

Unikajcie marketów budowlanych. Tam często sprzedają sadzonki bez nazwy odmiany albo nieprzystosowane do naszego klimatu.

Moje doświadczenia z pigwą

Przez ostatnie trzy lata obserwowałem swoje drzewo Portugal. Pierwsze owoce pojawiły się już w drugim roku po posadzeniu – tylko kilka sztuk, bardziej na próbę. Ale jaki aromat!

W trzecim roku zebrałem już około 5 kilogramów owoców. Zrobiłem kompot, dżem i pigwowiec. Kompot wypiliśmy do Bożego Narodzenia, dżem jeszcze został do wiosny, a pigwowiec znikał jak porażony.

W tym roku spodziewam się jeszcze większych plonów. Drzewo ma już metr wysokości i jest pełne kwiatów wiosną.

Co bym zrobił inaczej?

Posadził bym drugą pigwę! Jedna to za mało jak się smakowało domowych przetworów. A poza tym dwa drzewa lepiej się zapylają, więc plony są większe.

I jeszcze jedno – nie ścinał bym pierwszych owoców. Myślałem, że młode drzewo trzeba odciążyć. Ale pigwa to wytrzyma, a te pierwsze owoce są często najsmaczniejsze.

Pigwa w ogrodzie – nie tylko owoce

Pigwa to nie tylko owoce. To też bardzo ładne drzewo ozdobne. Wiosną kwitnie pięknymi, różowymi kwiatami o średnicy 5 cm. Jesienią liście żółkną i długo trzymają się na gałęziach.

A te owoce! Wiszące na drzewie do późnej jesieni wyglądają jak żółte lampiony. Sąsiedzi ciągle pytają, co to za ciekawe drzewko.

Czas wracać do korzeni

Pigwa to owoc, który zasługuje na powrót do naszych ogrodów. To kawałek historii, aromat dzieciństwa, możliwość robienia wyjątkowych przetworów. A przy tym – co ważne dla zabieganych ludzi – praktycznie nie wymaga pielęgnacji.

Jeśli macie miejsce w ogrodzie, pomyślcie o pigwie. Szczególnie o odmianach Champion i Portugal, które są sprawdzone w polskich warunkach. To inwestycja, która będzie was cieszyć przez dziesiątki lat.

Nie czekajcie na idealny moment – najlepszy czas to właśnie teraz, jesienią. Drzewo zdąży się zakorzenić przed zimą, a wiosną ruszy w wzrost. Za kilka lat będziecie robić kompoty o takim aromacie, jakiego nie znajdziecie w żadnym sklepie.

Pigwa wraca do łask. Czas, żeby wróciła też do waszych ogrodów!

Leave a Comment

Scroll to Top